Biżuteria w stylu Art Deco: jak rozpoznać język tej epoki?

Biżuteria Art Deco

Wyświetl wszystkie →

SF694. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem

SF694. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem

€699,07

SF703. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem i rubinem

SF703. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem i rubinem

€699,07

SF706. Złota Brosza w Stylu Art déco z Perłą i Kamieniem Jubilerskim

SF706. Złota Brosza w Stylu Art déco z Perłą i Kamieniem Jubilerskim

€349,54

SF692. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem

SF692. Złota brosza w stylu Art Deco z diamentem

€838,89

Biżuteria w stylu Art déco wydaje się na pierwszy rzut oka łatwa do rozpoznania: symetria, czyste linie, czarno-biały kontrast, diamenty i biały metal. Rzeczywistość jest jednak bardziej niuansowa. Sama forma geometryczna nie dowodzi jeszcze, że dany wyrób powstał w latach 1920 lub 1930, tak jak stary szlif diamentu, platina czy wyglądające na wiekowe cechowanie probiercze same w sobie nie służą za świadectwo urodzenia.

Aby zrozumieć Art déco, musimy zbadać, czy forma, materiał, technika i ślady użytkowania zmierzają w tym samym kierunku. Jest to szczególnie ważne w przypadku pierścionków, które często bywają zmieniane w rozmiarze, naprawiane lub wykonane ze starszych kamieni. Dobry obserwator patrzy dlatego oprócz frontu także na boki, tył, oprawy oraz logikę konstrukcji.

Styl, który zbudował przyszłość z przeszłości

Art déco stało się jednym z najbardziej spektakularnych języków formy modernizmu powojennego. Nadająca mu nazwę paryska wystawa rzemiosła artystycznego w 1925 roku była ważnym punktem zwrotnym, jednak styl ten nie narodził się z dnia na dzień. Już w latach 1910 pojawiły się te ostrzejsze, architektoniczne kompozycje, które oddaliły się od wijących się łodyg, postaci kobiecych i naturalnego rytmu secesji. W latach 1920 geometria, zainteresowanie erą maszyny oraz kultura wielkomiejska stały się dominujące, natomiast w latach 1930 linie często stawały się jeszcze bardziej opływowe i zwarte.

Epoka ta patrzyła jednocześnie w przyszłość i czerpała z kultur historycznych oraz odległych. Odkrycia archeologiczne w Egipcie, ornamentyka islamska, rzeźbione kamienie szlachetne Indii, kultura materialna Azji Wschodniej oraz sztuka nowoczesna wywarły na nią równy wpływ. Art déco nie jest zatem jednolitym przepisem, lecz stylem międzynarodowym zbudowanym ze spokrewnionych rozwiązań.

Dla kolekcłodawcy wynika z tego, że granice epok warto traktować elastycznie. Biżuteria z okolic roku 1910 może zapowiadać geometrię Art déco, zachowując jednocześnie w swojej konstrukcji tradycje okresu edwardiańskiego lub późnego historyzmu. Z kolei współczesny wyrób może bezbłędnie przywoływać wygląd stylu bez bycia obiektem z epoki. Oznaczenia „wczesne Art déco”, „przejściowe” oraz „w stylu Art déco” nie oznaczają zatem tego samego.

Najpierw patrzymy na proporcje, a nie na wartość kamieni

Najważniejsza cecha biżuterii Art déco tkwi często nie w jej materiale, lecz w kompozycji. Spójrzmy, jak prowadzi ona wzrok. Czy istnieje wyraźna oś symetrii? Czy formy się powtarzają? Czy wokół kamienia centralnego tworzy się układ koncentryczny, schodkowy lub promienisty? Czy ramiona pierścionka kontynuują geometrię główki, czy też są po prostu dołączone do późniejszej, neutralnej szyny?

Charakterystyczne mogą być sylwetki prostokątne, romboidalne, ośmiokątne, wachlarzowe, tarczowe lub schodkowe. Kompozycja o kształcie koła również nie jest obca temu stylówi, o ile organizuje się w ścisły, graficzny porządek. Mistrzowie epoki budowali często większą całość wizualną z drobnych kamieni: szlify typu baguette, trapez, trójkąt, półksiężyc czy inne precyzyjnie dopasowane szlify funkcjonowały niemal jak elementy budulcowe.

Ręczne wykonanie może pozostawiać niewielkie różnicy między obiema stronami; nie muszą to być błędy. Inaczej ma się sprawa, gdy jedno ramię jest nieproporcjonalnie grube, wysokość opraw się różni lub zdobienie nagle się urwica. W takich przypadkach możemy myśleć o późniejszej naprawie, przeróbce lub uzupełnieniu.

Białowy metal, ażurowa konstrukcja i świadomy kontrast

Platyna jest jednym z emblematycznych materiałów Art déco. Jej wytrzymałość pozwalała na to, aby oprawy i ażurowe siatki pozostały delikatne, a jednocześnie bezpiecznie utrzymywały wiele kamieni. Efekt „bieli na bieli” diamentu i platyny stał się dominujący pod koniec lat 1920. Wykorzystywano również białe złoto, zaś w latach 1930 ze względów ekonomicznych złoto odzyskało większe znaczenie.

Kolor metalu nie wystarcza jednak do identyfikacji. Białe złoto może być rodowane, platynę można pomylić z innymi białymi stopami, a powierzchnię srebra mogło zmienić czyszczenie. Srebrna oprawa wbudowana w żółte złoto może również wskazywać na starsze tradycje jubilerskie. Taka konstrukcja jest częsta na wyrobach sprzed Art déco, dlatego złotego pierścionka oprawionego w srebro, z diamentami o szlifie rozetowym, nie należy traktować automatycznie jako „podręcznikowego” Art déco. Może to być wczesny obiekt z 20 wieku, egzemplarz przejściowy, wyrób wykorzystujący starsze kamienie lub dzieło konserwatywne regionalnie; do dokładniejszej oceny należy zbadać cały przedmiot.

Wygląd epoki kształtował również kontrast kolorystyczny. Diamenty łączono często z czarnym onykiem, szafirem niebieskim, rubinem czerwonym lub szmaragdem zielonym. Mogły się pojawiać także koral, jadeit, turkus oraz kryształ górski. Wartość nie wynikała wyłącznie z rzadkości kamieni: precyzja spasowania, rytm powierzchni i dyscyplina kompozycji były co najmniej tak samo ważne.

Millegrain, pavé i calibré: rola detali

Delikatny obrzeże z rzędu drobnych perełek, czyli millegrain, z bliska wygląda jak rząd małych metalowych kulek. Zmiękcza ono krawędź oprawy i optycznie łączy metal z blaskiem kamieni. Powszechna jest również ażurowa, koronkowana konstrukcja, powierzchnia typu pavé gęsto pokryta małymi kamieniami oraz rozwiązanie calibré, w którym drobne, indywidualnie formowane kolorowe kamienie precyzyjnie wypełniają łuk lub kanał.

Techniki te nie są jednak wyłączną własnością Art déco. Millegrain i delikatna praca ażurowa były obecne już na eleganckiej biżuterii przełomu wieków i dają się reprodukować również dziś. Szukajmy jakości wykonania: czy sznur perełek jest równy, czy elementy ażurowe łączą się precyzyjnie, czy kamienie podążają za planowaną powierzchnią i czy tył jest również czysto wykończony?

Silne zużycie również nie dowodzi automatycznie wieku. Powierzchnię można sztucznie postarzyć, podczas gdy prawdziwe użytkowanie pozostawia zazwyczaj spójny wzór: wystające części wygładzają się, dół pierścionka cieńki, a krawędzie opraw tracą ostrość. Jeśli millegrain jest mocno zużyty, ale leżące obok powierzchnie i szyna pierścionka są całkowicie nietknięte, warto zachować ostrożność.

Co mówią dawne szlify?

Diament o dawnym szlifie europejskim powstawał zazwyczaj z wyższą koroną, mniejszą tabliczką i bardziej widomym krawędziakiem niż nowoczesny brylant. Gra światła w nim jest mniej równomierna, lecz ma swój charakter: reaguje na ruch większymi, jasnymi i ciemnymi błyskami. Szlify przejściowe są już bliższe nowoczesnym proporcjom, ale zachowują jeszcze cechy wcześniejszej obróbki ręcznej. Szlif rozetowy ma płaskie dno, składa się z trójkątnych faset u góry i daje zupełnie inny, delikatniejszy blask.

Stary szlif może pomóc w zrozumieniu historii przedmiotu, ale nie datuje automatycznie oprawy. Kamienie od dawna bywają oprawiane na nowo. Diament z 19 wieku mógł trafić do biżuterii z lat 1920, a później otrzymać nową oprawę. Współczesny warsztat może również wykonać szlif w dawnym stylu, dlatego wiek kamienia i metalu należy traktować jako osobne pytania.

To samo dotyczy kamieni kolorowych. Rubiny i szafiry wytwarzane laboratoryjnie były obecne na rynku jubilerskim już na początku 20 wieku i wykorzystywano je jako kamienie ozdobne calibré w biżuterii Art déco. Współczesny kamień syntetyczny nie musi więc koniecznie być późniejszym fałszerstwem, ale stanowi istotną część dokładnego opisu i oceny przedmiotu. Na podstawie zdjęcia zazwyczaj nie da się z pewnością ustalić naturalnego pochodzenia, poddania zabiegom czy obecności imitacji ze szkła.

Tył często zdradza więcej niż przód

Odwróćmy biżuterię. Na tyle widać, jak twórca myślał o obciążeniu, dopływie światła i noszeniu. Otwarta oprawa może wpuszczać do kamienia więcej światła, podczas gdy zamknięta oprawa może wskazywać na wcześniejszą tradycję techniczną lub rozwiązanie dostosowane do właściwości kamienia. Żadne z nich samo w sobie nie jest dowodem na konkretną epokę.

Szukajmy śladów lutowania, różniących się kolorystycznie lub jakością powierzchni odcinków metalu, przerwanych grawerunków oraz nietypowo świeżych elementów. W przypadku pierścionków powszechna jest zmieniona szyna; z broszki mogła powstać zawieszka, z kolczyków wariant z innym typem zapięcia. Przeróbka nie czyni przedmiotu bezwartościowym, ale musimy o niej wiedzieć, ponieważ zmienia ocenę oryginalności i bezpieczeństwa użytkowania.

Cecha probiercze mogą być ważnymi punktami odniesienia przy identyfikacji próby, urzędu probierczego lub – w pewnych systemach – daty. Nie należy ich jednak odczytywać w izolacji. Podczas zmiany rozmiaru cecha mogła zniknąć, podczas naprawy do przedmiotu mógł trafić inny element, a zużyta pieczątka może być źle odczytana. Istnieją również fałszywe lub przeniesione cechy. Kształt, miejsce wybicia i spójność z całością przedmiotu muszą zostać ocenione przez specjalistę.

Co można ustalić w domu, a do czego potrzebne jest laboratorium?

Przy dobrym świetle i z dziesięciokrotnym powiększeniem zainteresowany nabywca może zaobserwować wiele rzeczy: proporcje kompozycji, ciągłość zużycia, brakujące lub uszkodzone kamienie, cienkie pazurki, pęknięte lutowania i odmienne naprawy. Może również ocenić, czy biżuteria jest wygodna w noszeniu, czy zapięcie działa i czy konstrukcja nie uległa deformacji.

Do innych pytań konieczne są badania instrumentalne. Dokładny skład metalu, naturalne lub syntetyczne pochodzenie kamienia szlachetnego, zabiegi ulepszające, cechy jakościowe diamentu oraz autentyczność złożonego cechowania nie mogą być rozstrzygnięte w sposób wiarygodny na podstawie zdjęcia produktowego. Nawet w laboratorium badanie może być ograniczone faktem, że kamień znajduje się w oprawie. Poprawny opis nie twierdzi zatem z większą pewnością, niż na to pozwala dostępne badanie.

Przy zakupie oryginalność i stan liczą się razem

Dobry wyrób Art déco nie jest cenny dlatego, że wygląda na nietknięty. Długie użytkowanie pozostawia naturalne ślady, a fachowa naprawa służy często zachowaniu przedmiotu. Problem stanowią słabe, nieproporcjonalne lub zatajone ingerencje. Zapytajmy o zmianę rozmiaru, ponowne oprawienie, wymienione kamienie i naprawę zapięć. Poprośmy o ostre zdjęcia przodu, boków i tyłu, a także o pisemny opis metalu, kamieni i zastosowanego badania.

Szczególną uwagę zwróćmy na grubość szyny pierścionka, styk pazurków, wyszczerbienia na krawędziach kamieni oraz luźne elementy. Zbyt silne polerowanie może usunąć delikatne zdobienie millegrain, grawerunek i charakter oryginalnej powierzchni. Z punktu widzenia kolekcjonerskiego zazwyczaj cenniejszy jest starannie zakonserwowany, uczciwie udokumentowany egzemplarz niż taki, który za wszelką cenę doprowadzono do stanu nowości.

W przypadku zakupu o większej wartości uzasadnione może być niezależne badania gemmologiczne lub wycena. Na rachunku powinny znaleźć się: materiał przedmiotu, nazwa kamieni, znane naprawy oraz podstawa sformułowania przybliżonego wieku. Między określeniami „w stylu”, „z epoki” i „przypuszczalnie z tej epoki” zachodzi prawdziwa różnica treściowa.

Obiekty z Opera Antikvitás jako ćwiczenie obserwacyjne

W ofercie Opera Antikvitás znajduje się kilka takich wyrobów biżuteryjnych, które dobrze ilustrują, jak różnorodny może być szerszy krąg Art déco. Na złotym pierścionku wykonanym z szafirem i diamentami o starym szlifie brylantowym można zaobserwować białą część oprawną, centralną kompozycję oraz niebiesko-biały kontrast. Kolczyk ozdobiony onykiem i diamentem przywołuje graficzny czarno-biały język epoki.

Inne obiekty pomagają właśnie w zrozumieniu przejść. Stary złoty pierścionek łączący turkus z diamentami o szlifie rozetowym i srebrną oprawą może ukazywać kilka nakładających się tradycji: szlif kamieni, zamknięta oprawa i kolorowy kamień środkowy powinny być badane łącznie. Wczesny pierścionek diamentowy typu margarite z 20 wieku lub kolczyk typu button przypominają natomiast, że zmiana epoki nie wymazała wcześniejszych form z dnia na dzień.

Przedmioty te warto odczytywać nie tylko poprzez ich etykietę, lecz poprzez detale. Dobra identyfikacja nie wychodzi od jednego efektownego znaku, lecz od kilku wzmacniających się nawzajem obserwacji. Właśnie to czyni kolekcjonowanie biżuterii Art déco ekscytującym: za geometrią kryje się technologia materiałowa, historia napraw, wcześniejsze życie kamieni oraz kultura materialna zmieniającego się świata.